|
Nie zapominajmy, że Smuda jako jedyny jeszcze zanim tu przyszedł miał już mocne plecy u Cupiała. Piłkarze musieli to czuć bo nie od czasu objęcia stanowiska trenera mówi się o sympatii Franka z Bossem. Może piłkarze pierwszy raz od niepamiętnych czasów poczuli, że nie oni tu będą panami i, że każdy z nich jeśli nie spodoba się Frankowi to sayonara?
|