|
Odejdzie platformeska sitwa, a przyjdzie pisowska, więc niczego to nie zmieni w tym kraju. Patologie na podobnym poziomie, wielu karierowiczów w obu partiach, nepotyzm i otaczanie się kolesiami włącznie z "wiceburmistrzem" Jackiem Sasinem w Wołominie, którego nikt na oczy nie widział, a ładną pensję pobierał do wyborów parlamentarnych pobierał. Układy, układziki, a głównie robienie pod siebie, a najlepiej pracowanie na względy centralni, gdzie dwóch tenorów Tusk i Kaczyński od blisko dekady rozdają karty i dzielą między siebie nie swoją kasę.
Co do obaw o koalicję PO + SdRP to są moim zdaniem mocno przedwczesne z tego właśnie względu, że to Miller rośnie w siłę, a Tusk słabnie co jak pokazał wariant z 2005 roku może zmusić Tuska do oportunistycznego podejścia do tematu i wsadzenia na minę, albo Kaczyńskiego, albo Millera.
Przy założeniu, że sprawdzają się obecne średnie z ostatnich sondaży to mamy układ sił na poziomie:
PiS - 35%
PO - 24%
SLD - 14%
PSL - 5% (pewnie dostaną +2% handi jak to zwykle bywa i wskoczą na 7%)
Inicjatywa Gowina i Wiplera osłabi bardziej PO niż PiS, ale sądzę, że obie partie stracą łącznie 4-5% w sondażach i zejdą do poziomu 50-55% łącznie.
Zapomniałem całkowicie o Europie Plus, w której dochodzi do mocnych zgrzytów, ale może się z tego coś wyklarować podczas wyborów do parlamentu europejskiego (w samorządowych nie mają struktur i są za słabi, aby w ciągu 9 miesięcy zbudować sobie teren) i dowiozą niczym LiD do wyborów parlamentarnych poparcie wystarczające na dostanie się do sejmu. Muszą jedna utworzyć nową partię (Palikot już mówi o przebranżowieniu), bo drugi raz mogą się nie załapać psim swędem na próg dla koalicji.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 13.09.2013 o godz. 11:57.
|