sanderuss napisał(a):

Ta opcja nr 2 jest mega niekorzystna dla Polski. W perspektywie sojuszu po+sld+spady z palikota - komuchy by mialy najprawdopodobniej rządy przez następne co najmniej 4 lata, do tego nowo-stare byty - pjn+wipler+ gowin i solidarna polska zabierają z 5-6 procent pis-owi - co może nawet przy układzie mega pozytywnym dobrego wyniku pis-u (35-36%) spowodować włąsnie brak większości sejmowej.
Jeśli cała prawica nie zjednoczy się do wyborów - CHOĆBY JEDEN JEDYNY raz - tylko po to żeby przez 3-4 lata wyczyscić służby,sądy,prokuratury i spólki państwowe z wpływów post sowieckich i post okrągłostołowych to nic z tego nie będzie przez następne 20 lat. I pomijam sprawy programów gospodarczych jakie by nie były bo moga tu przyjechac najlepsi ekonomiści świata i nic nie zmienią na dłuższa metę - bo jest w kraju sieć sitw i układów które zablokuja wszystkie reformy niekorzystne dla tych grup. Ludzie musza to zrozumieć że na tą chwile to jakie będą podatki,umowy pracowników czy zasiłki (czy ich brak) nie jest najważniej sze i reformy nic nie zmienią w skali globalnej kraju.
Co do Balcerowicza - gośc spieprzył sprawę - powiem tylko że wprowadzil "popiwek" i zniszczył polski przemysł.