|
Nie chodzi czy zmarnował, ale jak. Ostatnie 10 min gospodarze zdychali jak to amatorzy więc lecieli na zamach i Wszołek to wykorzystał. Został z piłką na rogu piątki i bramkarzem na linii. Stań sobie kiedyś w tym miejscu twarzą do bramki to może sobie uświadomisz jakim trzeba być kaleką żeby z tego miejsca nie trafić ze stojącej piłki.
ps. Brożek jest nasz, ma swoją uznaną klasę i zasługuje na obronę przed ślepą krytyką, a porównywanie go do nieopierzonego debiutanta to już przesada.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 12.09.2013 o godz. 23:55.
|