jova napisał(a):

|
Mi dostrzeżenie analogii pomiędzy sytuacją Wisły w skali Polski, a Bayernu w skali Europy, przychodzi bez większych trudności.
|
Bayern w skali Niemiec od dawna płacił najwięcej, a w skali świata był w czołówce (mimo braku kominów płacowych). W dodatku piłkarzy przyciągał renomą i szansą wielkiej kariery. Wisła natomiast pod względem atrakcyjności oferowanych zarobków jest w Polsce daleko od czołówki. Nasz pułap jest niski nawet jak na naszą biedną Ekstraklasę. Renoma nam spadła na łeb na szyję, a w Europie o nas już chyba zapomnieli. Dlatego nie widzę analogii. Zawsze można zapatrzyć się w taką Viktorię Pilzno (nie Bayern) ale ten klub to chyba niestety wyjątek od reguły.
@vote-for-mikey, jova raczej pisze o teraźniejszości i przyszłości co do analogii do Bayernu. Dawniej to rzeczywiście byliśmy klubem "bogatego wujka". Ja nie mam nic przeciwko żebyśmy szli drogą Bayernu ale nie sprawi to, że w magiczny sposób wygenerujemy niezbędne pieniądze. Żeby pozyskać lepszych graczy oferowane zarobki muszą pójść w górę i to drastycznie. Inaczej na rynku transferowym nie mamy szans.