Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8289
Stary 08.09.2013, 09:53
Od dawna mówiłem, że ktoś potrafiący grać w piłkę postawiony obok defensywnego pomocnika zmieni na lepsze oblicze gry tej kadry i tak się stało. Klich natomiast do tej roli nadaje się idealnie, podobnie jak Majewski z Notthingam, który został przez Fornalika schowany za Lewandowskim przeciwko Ukrainie. Zresztą Mateusz dokładnie taką rolę pełni również i w klubie, z tym, że w taktyce 4-3-3. Plus dla Fornalika za odwagę, z drugiej strony media już od dłuższego czasu wymagały na selekcjonerze takiej odważniejszej taktyki, prowokując go w stylu "czy będzie miał odwagę zagrać ofensywniej", "czy będzie miał odwagę postawić na Klicha czy Zielińskiego".

Śmieszy mnie podejście Weszło! w stylu "patrzcie na kogo graliśmy!", "to tylko Czarnogórcy i to jeszcze bez Vucinicia w drugiej połowie!". Z drugiej strony kim my graliśmy? Czym Southampton, Legia, Krasnodar, Reims, Zwolle, Steaua, właściwie rezerwy Udinese, Śląsk (bo Soboty jako "Brugge" ciężko póki co liczyć, a nawet jeśli...) od drużyn z ligi rosyjskiej (Tomsk, Mordowija, Spartak Nalczyk), Rapidu Wiedeń, czy króla strzelców ligi koreańskiej - czy mamy prawo wywyższać się nad tą drużyną? Wydaje mi się, że Czarnogóra w tych eliminacjach już pokazała, że tą samą ekipą (plus Jovetic) potrafi grać skutecznie w piłkę.

Osobiście twierdzę, że w aktualnej sytuacji fajnie by było obejrzeć mecz z Anglią mając przynajmniej teoretyczne szanse na awans, wcześniej trzeba by było jednak pokonać Ukrainę, co przy naszej defensywie będzie ciężkim zadaniem, chociaż nie nierealnym. Jeśli mamy się łudzić, to jedyną szansą są dwa zwycięstwa Anglii w najbliższych meczach tak, żeby ostatni mecz zagrali już na kacu po wywalczeniu awansu z Czarnogórcami. Trzeba się w końcu przełamać, bo za dużo tych remisów w meczach o stawkę, nawet z psychologicznego punktu warto by było pokonać Ukrainę teoretycznie grając jeszcze o jakąś stawkę, żeby z mniejszym ciężarem przystąpić do następnych eliminacji.

W sumie też nie wiemy jak ta kadra będzie się prezentować na wyjazdach przeciwko silniejszym rywalom, bo w ostatnich trzech latach graliśmy bodajże jeden poważny mecz wyjazdowy, czyli w Czarnogórze, tak to wszystko u siebie. A i Czarnogórcy to rywal zdecydowanie na naszym poziomie.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 08.09.2013 o godz. 09:58.
Odpowiedz cytując