Kolego hunter dziękuje za uprzejmość i rozumiem nikt nie lubi podnoszenia podatków, ale czasami nie ma wyjścia i najprawdopodobniej tak jest teraz dzięki cudakowi i jego lemingom. Zauważ że zlikwidowali próg ostrożnościowy, bez jakiejś reakcji zadłużą nas jak Grecję uciekną na seszele a winny będzie Kaczyński bo myśli o podnoszeniu podatków.
Wiadomo że każdy chce płacić jak najmniej, dlaczego? Bo każdy wie, że ta wpłacona kasa nie przynosi żadnego pożytku ogółowi . Gdyby przedsiębiorca miał choćby nadzieję że za podatek wyremontują drogę w jego miejscowości, położą chodnik, czy zrobią plac zabaw pewnie by tak tych 7 % nie żałował i furtek nie szukał.
Ja zwracam uwagę tylko na jedno. Kasy na odsetki o kredytów zaciągniętych przez Tuska zaczyna brakować. Lepiej podnieść vat? Kto wtedy ucierpi? Nie rozmawiamy o kosztach pracy tylko o podatku dochodowym. Czyli po odliczeniu składek i kosztów. Księgowym nie jestem, ale podatek płaci się od tego co zostanie chyba. No i Jarek wspominał coś o ulgach jeżeli wdrażane są inwestycje. Zresztą sposobów żeby zapłacili Ci o których chodzi czyli np taki Lis czy inne "gwiazdy dziennikarstwa" jest wiele. Tylko trzeba się za to zabrać, a nie zakładać z góry ze i tak zapłacą najbiedniejsi i podnosić vat.
No i ważniejsze od trzeciej stawki jest opodatkowanie obrotu w sklepach wielkopowierzchniowych i transakcji finansowych. Dokładnie tak jak na Węgrzech. W 2005 po wygranej PiS napływ inwestycji był gigantyczny, teraz gigantyczny jest ich odpływ. Zastanawiałeś się dlaczego? Zerknij na wykres indeksów na giełdzie w Warszawie po wygranej PO ww 2007.
sanderuss napisał(a):

|
Czyli kolejny co idzie na wojne z krzywa Laffera. Jak widac politycy nic sie nie ucza i w pedzie po wladze obiecaja najglupsze rzeczy. Jak ci slusznie hunter napisal to wlasnie na klasie sredniej odbije sie najbardziej. Tak samo jak podniesienie placy minimalnej spowoduje skok cenowy produktow gdyz koszty pracy beda wieksze. I znowu najbiedniejsi i sredni dostana po dupie. W te socjalistyczne mrzonki nie wolno wierzyc!
|
O czym ty mówisz? Pytałem czy znasz próg od którego wpadasz w trzecią stawkę? Więc skąd wiesz czy ktokolwiek z klasy średniej takowy osiąga? Co zresztą rozumiesz przez klasę średnią? Dziennikarz zarabiający 100 000 za program to klasa średnia? Podałeś przykład prezesa który zarabia 1200. A jakim jeździ samochodem? Gdzie mieszka? Myślisz ze tak trudno sprawdzić że 1200 to on wydaje na kolację? Więc nie pitol o lukach. Największa luka to łapownictwo w urzędach, jak jej nie będzie to i luki znikną.