Wyświetl pojedynczy post
hunter
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23963
Stary 06.09.2013, 12:03
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Jakie luki ? Nieujawnione dochody to o ile się nie mylę 75% podatku? Chyba lepiej zapłacić 39% i mieć spokój, a nie kombinować i ryzykować o byle 7%.

Jakie 90% czy 110% skończyły się argumenty to zaczynasz fantazjować? Hahaha ale śmieszne.

Jaki jest proponowany próg od którego wpadasz w stawkę 39%? Wiesz? Więc skąd wiesz czy w dzisiejszych warunkach jakiś przedsiębiorca tyle zarabia? Ilu ich jest?

Poza tym to Kaczyński zlikwidował stawkę 45%, a mimo to cwaniaczki zagłosowały na cudaka. Niech teraz cierpią za własną głupotę.
Droździe, jak Cię lubię i szanuję, tak tutaj niestety absolutnie się z Tobą nie zgadzam.

Po pierwsze, na KAŻDEJ podwyżce podatku ucierpią najbiedniejsi i ci z klasy średniej. Dlaczego? Gdy przedsiębiorca zostaje obarczony wzrostem kosztów pracy swojej i swoich pracowników (do każdego podatku tak podchodzę, bo podnosi on koszt działalności), to on nie dołoży z własnej kieszeni, ale z kieszeni pracownika. Summa summarum podwyżka, która ma uderzyć w większego uderzy tak naprawdę w tego najmniejszego. "Oczywista oczywistość" że posłużę się klasykiem, który wpadł na pomysł podwyżki podatku.

Druga sprawa. Jeśli jest tylko furtka (a jest niemal zawsze, bo nie ma rozwiązań prawnie doskonałych) to też korzystałbym z niej i robił wszystko, by jednak te 7% zaoszczędzić, jeśli tylko będzie droga której prawo mi nie zabroni. Piszesz, że to "byle 7%". Jest sporo przypadków, gdzie te "byle 7%" idzie w setki tysięcy złotych, jak i nie miliony, które można przeznaczyć na inwestycje wewnątrz biznesu, a nie oddawać jako haracz, który i tak zostanie przeżarty przez administracyjne sito.

Po trzecie. Chwała Kaczyńskiemu za obniżkę podatków do dwóch progów z 32% jako najwyższym. Jednak używanie argumentu, że "niech teraz cierpią za własną głupotę" jest co najmniej dla mnie dziwne... Dlaczego? W pierwszym punkcie wyjaśniłem kto ucierpi najmocniej.