Jak będziemy dostawać w cyce to go Fornalik wpuści i w razie wtopy będzie na kogo zwalić. Stara metoda. Głowę po roku banicji też powoływali na Francję albo Niemców i porównywali jego występ do innych z sanmarino albo wyspami owczymi.
A nóż Brożek bramkę strzeli i wtedy nie będzie to zasługa Brożka tylko Fornalika...
wiertar napisał(a):

kiedy ostatni raz jednym zagraniem zmienił diametralnie sytuacje? chodzi mi o jakieś genialne zagranie po ktorej padła bramka. bo nie zalicze do tego bramek Bogusia strzelonych (z biedą) z 5 metrów.
Rafał nie jest juz tym Boguskim przed kontuzji i raczej już nie bedzie.... niestety.
|
Dawno, ale skoro już kilka lat temu to potrafił to na jakiej podstawie twierdzisz, że nagle zapomniał i już sobie nie przypomni. Zamiast chłopaka zmotywować to cały czas słyszy że się nie nadaje gdzie ciężko o większy kretynizm. Gdyby jego atutami były głównie cechy motoryczne mógłbyś tak twierdzić z racji na wiek i kontuzje. Natomiast jego atutem jest pomysłowość i umiejętność gry do przodu tego się nie zapomina. A nawet gdyby już dawnej formy nie odzyskał nic nie usprawiedliwia niektórych tekstów pojawiających się tutaj.
A dowodem że mam rację, niech będą dwa zagrania z lechem. Wybicie wydawałoby sie na pałę po którym Brożek gdyby się lepiej zastawił powinien wyjść sam na sam i w tym samym meczu głowa do Małeckiego po której powinna byś bramka. Zasługą Boguskiego nie jest to ze potrafił tak zagrać, bo to żadna sztuka, zasługą jest to że wiedział ze takie zagranie będzie najefektywniejsze i nie zawahał się go wykonać. Mimo że Małecki mógł nie skumać i znów jakiś krytykant miałby okazję Boguskiego wyśmiać.
ps. Z ilu metrów nie trafił ostatnio Chrapek do pustaka? Czy ktoś go za wyśmiewał?