sanderuss napisał(a):

Ja sobie nie uzurpuje prawa do bycia czyjas wyrocznia tylko stwierdazm fakty. Na ten temat zostaly juz napisane tomy ksiazek a niektorzy ludzie zjedli cale swoje zycie na studiowaniu tych zagadnien. To sa autorytety i ja na tych ludzi moge sie powolywac.
Wspomnialem ideologie marksistowska i paryz jako te wydarzenia przez ktore lewica przestala byc utozsamiana z religia. Kiedy to po lewej stronie barykady pojawil sie antyklerykalizm i zdziczenie moralne powiazane z liderami tamtych ruchow. [...]
|
Doprawdy niektórzy do tej pory studiują te zgadnienia... jak choćby ja osobiście. Przytocz mi zatem tych autorów sugerujących, że lewicy i religii (która wg Marksa była "opium dla ludu") było ze sobą po drodze przed 1968 r.

Z własnej strony ponownie polecam lekturę encyklik papieskich, szczególnie encykliki "Rerum Novarum" papieża Leona XIII. Sądzę, że jest tam wiarygodnie i jasno określone stanowisko Kościoła wobec komunizmu.
sanderuss napisał(a):

|
[...] No akurat robie i to i to. Sam czasami dostaje smieszne oferty, ale w takim przypadku wiem ze biorac dobrych ludzi, mniej ale za to wiecej im placac, tez zrealizuje cel. Czasami tez za takie oferty sie wogole nie biore jak wiem ze nie bede w stanie wywiazac sie z umowy, albo oferta jest smiesznie niska. I powiem ci szczerze ze ludzi dla ktorych pracowales i byli z ciebie zadowoleni wroca do ciebie. Natomiast w firmie dla ktorej pracuje widze jaki jest syf i malaria i jaki przerost etatow. Oraz jak ludzie w biurze pozoruja prace byle tylko cos robic, bezproduktywnie bo bezproduktywnie ale zawsze.
|
Więc jednak zgadzamy się przynajmniej w tym temacie ze sobą. Obopólne zadowolenie i pracodawcy i pracownika, gwarantuje satysfakcję z pracy dla obu stron i prawdopodobieństwo dalszej owocnej współpracy.
Natomiast nie wierzę, że będąc właścicielem firmy nie negocjowałeś nigdy z Klientem lepszych, bardziej dla Ciebie dogodnych warunków umowy.