JEDREK76 napisał(a):

Oj to nie sa dwie rozbiezne drogi bo Europa wyrosla na tradycji chrzescijanskiej i jako takie chrzescijanstwo powinno byc szanowane. Po prostu chodzi mi o troche inne podejscia do poszczegolnych zagadnien etycznych jak benedyktynskie Ora et Labora czy katolicka doktryne spoleczna czy inne nurty zapatrujace na podejscie do pracy i egzystencji w obecnym swiecie. Widzisz ja jestem zdania ze w pracy trzeba zapierdalac zeby moc dobrze zyc w czasie wolnym od pracy. Inni znowu mysla o tym zeby sie nie przepracowywali ale mieli fige po pracy. To wcale nie musi wykluczac ze obie jednostki sa wierzace. W moim odczuciu wiara powinna byc czyms jak drogowskaz w kierunku moralnosci a nie ze powinna byc interpretowana doslownie, czy tez nadinterpretowana.
To z Solidarnosci to byl taki skrot myslowy. Chodzilo mi o to ze po powstaniu zwiazku a potem jego delegalizacji pod tym sztandarem szly tlumy ludzi niekoniecznie powiazanych ze zwiazkiem. Bo musisz przyznac ze na drugim zjezdzie to juz byla troche inna Solidarnosc.
emj10 napisał(a):

Sanderuss nie możemy się w żaden sposób dogadać, bo nie zgadzam się z tym, że związek zawodowy nie może być prawicowy. "Solidarność" w swoich szeregach miała różnych myślicieli, działaczy, ideologów, a poglądy były reprezentowane od lewa do prawa. Nie mogło być inaczej skoro co trzeci obywatel tego kraju (10 mln ludzi) w szczytowym momencie było jej członkami. Lewicowy nurt to nie byli tylko eksperci MKS-u, KOR i późniejsza michnikowszczyzna, ale również Ryszard Bugaj i wielu wielu innych. Po prawej stronie było znacznie mniej osób, gdyż nie ma co ukrywać pierwsze postulaty "Solidarności" nie wzywały do wolnego rynku, czy ostatecznej rozprawy z ustrojem PRL-u, a z jego modernizacją/naprawą, ale dalej w duchu socjalistycznym.
"Solidarność Walcząca" Kornela Morawieckiego to była organizacja, która częściowo stanowiła prawą stronę jeśli chodzi o poglądy politycznej opozycji, ale również nie była stricte liberalna i stricte wolnościowa. Na pewno nie w wydaniu amerykańskim, czy angielskim. Zagórny pochodzi mniej więcej z tego środowiska i tworzył Związki Zawodowe Rolników "Solidarni" właśnie w tym duchu.
Pojęcie prawicowości na przełomie lat 80-tych i 90-tych, obecnie i na zachodzie to są zupełnie inne sprawy.
|
Tu link do obszernego wywiadu z Zagornym.I czego on sie domagal? Interwencjonizmu panstwowego. To nie pasuje do prawicowosci. Dalej Zagorny wypowiada sie ze jest dumny z bycia Polakiem i odwoluje sie do Boga. I dobrze, bo przynajmniej widac ze chlop wychowany w wierze ojcow i dumny z tego powodu. Taki przedwojenny PPSowiec.
Z tymi 10milionami w Solidarnosci to bym nie przesadzal. Wiesz ze zwyciestwo ma wielu ojcow.