|
Sanderuss nie możemy się w żaden sposób dogadać, bo nie zgadzam się z tym, że związek zawodowy nie może być prawicowy. "Solidarność" w swoich szeregach miała różnych myślicieli, działaczy, ideologów, a poglądy były reprezentowane od lewa do prawa. Nie mogło być inaczej skoro co trzeci obywatel tego kraju (10 mln ludzi) w szczytowym momencie było jej członkami. Lewicowy nurt to nie byli tylko eksperci MKS-u, KOR i późniejsza michnikowszczyzna, ale również Ryszard Bugaj i wielu wielu innych. Po prawej stronie było znacznie mniej osób, gdyż nie ma co ukrywać pierwsze postulaty "Solidarności" nie wzywały do wolnego rynku, czy ostatecznej rozprawy z ustrojem PRL-u, a z jego modernizacją/naprawą, ale dalej w duchu socjalistycznym.
"Solidarność Walcząca" Kornela Morawieckiego to była organizacja, która częściowo stanowiła prawą stronę jeśli chodzi o poglądy politycznej opozycji, ale również nie była stricte liberalna i stricte wolnościowa. Na pewno nie w wydaniu amerykańskim, czy angielskim. Zagórny pochodzi mniej więcej z tego środowiska i tworzył Związki Zawodowe Rolników "Solidarni" właśnie w tym duchu.
Pojęcie prawicowości na przełomie lat 80-tych i 90-tych, obecnie i na zachodzie to są zupełnie inne sprawy.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 03.09.2013 o godz. 13:02.
|