sanderuss napisał(a):

[...] "Solidarnosc" była ruchem wolnosciowym. To był oddolny ruch dążący do zmiany ustroju. Piękna inicjatywa, niestety w końcowej fazie przejęta przez KORowskich działaczy. Co z tego wyszło to widzielśmy i widzimy do dziś. Kuronie, Michniki, Mazowieckie zdominowały salony i gdy wokół waliła sie komuna oni realizowali swój 30-letni plan "pokojowego" odsunięcia czerwonych od władzy. Zamiast dobic zaraze jak była okazja to przypomnij sobie co robili na wyborach uzupełniających?
PS: A to jeszcze tak dla przypomnienia w jakim bezpiecznym panstwie żyjemy.
|
"Solidarność" była, jest i będzie przede wszystkim związkiem zawodowym. Owszem działała bardzo szeroko w swoim pierwszym okresie, bowiem była przez pewien czas jedyną (później doszedł jeszcze NZS i NSZZ RI "Solidarność") niezależną organizacją w PRLu z którą musiała się liczyć komuna i można wówczas mówić o Niej jako o ruchu społecznym, jednak zaprzeczanie temu, że był to przede wszystkim związek zawodowy (do tego chrześcijański, a nie lewacki) to jakieś propagandowe zaklinanie rzeczywistości.