tofik napisał(a):

|
Ci dwaj to czasem wrócą i meczu nie zdążą zagrać, bo znowu kontuzjowani są. Takie szklanki z nich.
|
Co prawda, to prawda... Niestety kontuzje się ich trzymają niemiłosiernie. O ile z Czekajem nie wiążę większych nadziei (sam Maaskant powiedział, że jego głównym problemem są właśnie te urazy), to co do Urygi mam duże oczekiwania i myślę, że jeżeli będzie mial trochę szczęścia (tzn. kontuzje będą go omijały), to może zadomowić się w pierwszym składzie niczym Michał Chrapek. Dla mnie Alan ma większy potencjał niż Nalepa, przynajmniej jeśli chodzi o defensywnego pomocnika, bo na stoperze to bym bardziej Nalepę widziała. Stjepanović też nie jest niewiadomo jakim zawodnikiem, żeby Uryga miał problemy z grą w pierwszym zespole.