Ciastek1 napisał(a):

|
Oprócz pewnego Jovanovica i dobrze broniącego Miśkiewicza reszta grała tragicznie nie licząc Boguskiego ,który zagrał skandalicznie. Tragedia co on wyprawia na boisku. Unika jak tylko się da kontaktu fizycznego , każde podanie niecelne w dodatku piłka odbija się od niego jak od deski .
|
Tragedia to jest Twoj wpis. Ja nie widziałem żadnego niecelnego podania Boguskiego, a jak ci brakuje kontaktu fizycznego to sobie popatrz na mma.
Od dawna dostrzegalna jest niechęć do inteligencji w grze prezentowanej przez Rafała. Może to wynika z faktu że ciągnie swój do swego... Ale powtarzanie tych samych bzdur nie mających żadnego pokrycia w rzeczywistości to już przesada.
Ktoś kto nie widział dlaczego gra sie nie kleiła, a bierze sie za ocenianie poszczególnych zawodników zachowuje sie jak eskimos wybrzydzający na tureckim bazarze przy kupnie daktyli, jednym słowem śmiesznie.
Karherop napisał(a):

|
Nie od dziś wiadomo że najwięcej kontaktów z piłką ma w czasie meczu boczny obrońca . Jeśli rozgrywa się tak fatalne zawody jakie rozgrywał Burliga w dniu dzisiejszym , nic z tego dobrego nie mogło wyjść . W dodatku nikt mu nie pomnagał bo Boguski biegał niczym dziecko w piaskownicy za zakopaną psią kupą .
|
Kolejny ... wirtuoz słowa.
Biegałeś za psimi kupami po piaskownicach? Ciekawa rozrywka...
Przyp... sie do Boguskiego jest ostatnio prawie tak trendy jak być gejem. Żeby jeszcze był jakiś rzeczywisty powód, ale nie, po co to komu ... Nawet jak strzeli bramkę to można powiedzieć "Boguski lewus prawie nie strzelił". A jak tylko zszedł z boiska to w przodzie wielkie nic, mimo że pogoń ledwo sie już ruszała.
Prosiłbym konkretnie wskazać sytuację upoważniającą kogokolwiek do tak żenujących wycieczek pod adresem własnego zawodnika.