stan napisał(a):

|
No tak gra słaba ale punkt bardzo cenny, trzeba powiedziec ze w dzisiejszym meczu Wisła nie istniała w srodku pola, dużo strat i niecelne podania. Nalepa który wygląda jak taka sękata kłoda chyba nie jest gotowy na gre w Wisle ale czasami Smuda uparcie trzyma się swoich nie do końca dobrych decyzji. Może warto by było wstawić choć na kilka minut Burdenskiego bo nie dostał jeszcze szansy w tym sezonie. Także wypożyczenie Szewczyka nie wiem czy było dobrym ruchem, można powiedziec ze bedzie sie rozwijac w niższej lidze, ale kadra wisły nie jest aż tak szeroka a chłopak mógł by powalczyć np. z takim Boguskim o miejsce w składzie czego najlepszym przykładem jest zdobycie przez niego bramki w nowym zespole.
|
stał juz przy lini ale sędzia odgwizdał koniec
bardzo się zawiodłem na Nalepie po tym spotkaniu . Ale on był jednym z kilku piłkarzy ktorzy zagrali bardzo słabo.
Nie od dziś wiadomo że najwięcej kontaktów z piłką ma w czasie meczu boczny obrońca . Jeśli rozgrywa się tak fatalne zawody jakie rozgrywał Burliga w dniu dzisiejszym , nic z tego dobrego nie mogło wyjść . W dodatku nikt mu nie pomnagał bo Boguski biegał niczym dziecko w piaskownicy za zakopaną psią kupą .
A Małecki... do tego gościa brakuje słów . Aż się chce stworzyć listę jego największych wad :
- nie trzyma linii spalonego , ile razy był na metrowym spalonym będąc gdzieś daleko stąd z głową w chmurach. W tym meczu miał jedną taką okazje , ale to już któraś z rzędu taka sytuacja .
- bo jego rożnych stwarzamy mniej zagrożenia niż po wykopach z bramki Miśkiewicza
- po jego rzutach wolnych bramkarz może spokojnie schować ręce do kieszeni
- jego wrzutki w pole karne zakładają że mamy w ataku conajmniej napastnika wzrostu Yao Minga o szybkości Usaina Bolta
- po swoim złym zagraniu nigdy nie przeprosi kolegów, ale bić brawo już będzie