|
Bardzo dobrze, że po meczu z Lechem od razu przyszedł mecz z Pogonią, bo to ostudzi głowy kilku idiotom, choć niestety pewnie nie tym w mediach. Jak można być poważnym dziennikarzem i odpierdalać taką szopkę, to ja nie wiem. Dopiero co spisywali Wisłę na straty, przepowiadali spadek, a teraz ....a wymagają nie wiadomo czego w każdym meczu. Fakty są takie, że to jest z grubsza ta sama drużyna której dupę lało Zagłębie w zeszłym sezonie. Trener może się dwoić i troić, ale materiał ludzki jest jaki jest. I tak Smuda zrobił dużo, bo poukładał tyły i wielu zawodników zanotowało progres. Jednak nasza druga linia wciąż jest beznadziejna, nic więc dziwnego, że każda drużyna zdolna do założenia skutecznego pressingu będzie nas dominowała jak Pogoń dzisiaj. Trudno winić takiego Brożka za pierwszą połowę, skoro my nie potrafiliśmy wyprowadzić piłki z własnej połówy.
I nie, mecz z Lechem nie był żadnym wypadkiem. Po prostu Lech jest - przynajmniej chwilowo - żałosny. Dopadł ich syndrom przepłaconych gwiazdeczek, którym chce się tylko wtedy, kiedy kontrakt jest bliski wygaśnięcia. Bo jaką motywację może mieć taki Pawłowski, Hamalainen czy Lovrencsics? Zgłosi się po nich jakiś poważny klub? W życiu, za starzy są na skuszenie poważnej ekipy, umiejętności też znikome - to są kopacze na drugą bundesligę i doskonale zdają sobie z tego sprawę.
Natomiast Pogoń jest chwilowo jedną z lepszych drużyn w Ekstraklasie. Tak jak niedawno Korona była dla każdego groźna ze względu na ciężką pracę przez 90 minut, tak teraz Pogoń idzie krok dalej, bo wg standardów Ekstraklasy naprawdę ma kim postraszyć z przodu. Robak i Akahoshi to goście gwarantujący pewną jakość, Murayama ma przebłyski. A cała reszta na nich haruje - może nie ma fajerwerków, ale jest solidność, jest narzucanie własnych warunków gry. Na większość przeciwników w Ekstraklasie wystarczy.
0-0 to dobry wynik. Biorąc pod uwagę, że na starcie rundy gramy głównie z przeciwnikami, którzy skończą w pierwszej ósemce, raczej możemy być zadowoleni ze startu sezonu. Ważne żeby ograć dół tabeli. Jak to się uda to pewnie i dla nas starczy miejsca w górnej połowie.
|