|
Dużo osób bało się, że po meczu z Lechem piłkarze mogą poczuć się trochę zbyt pewnie. Wszyscy dali się jednak zaskoczyć - to trener Smuda nieco odleciał.
Przez pierwsze 20 minut to graliśmy w 9 i 1/4 piłkarza. Rafał Boguski udowodnił wszystkim, że niepodpisanie tego Brazylijczyka może się srogo zemścić. Nalepa przez pierwsze 20 minut był bezlitośnie ogrywany, później nieco się ogarnął. Smuda się uparł, a na tej jego "wojence" z Sarkim cierpi Wisła. Gdyby Nigeryjczyk odwalał to, co robił Boguski, w przerwie Franz łamałby go kołem.
Dobrze, że sędzia nie odgwizdał karnego (dobrze z naszej perspektywy), bo byłoby tragicznie. Jednak przywozimy ze Szczecina 1 punkt, co już tak źle nie wygląda.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|