VanBasten napisał(a):

|
milosz napisze to po raz ostatni bo widze że nie ma sensu .Jak nie załapiesz i tym razem to ja już nie pomoge .Uwaga ! Wisłę z która Kasperczak odnosił sukcesy zbudowała Smuda !!! Heniek potem ją tylko powoltuku psuł swoimi zajebistymi transferami . Paniał ? I druga rzecz czy Kasperczak po za tamtym okresem kiedy grał druzyną Smudy osiagnał cos więcej ? czy pokazał cokolwiek za drugim razem w Wiśle ? Czy pokazał cokowiek w Górniku ? Nic ! A Smuda jednak się sprawdzał w róznych miejscach
|
W rzeczy samej "psuł" transferami - zwłaszcza jak po udanym sezonie w UEFA odeszli Kuźba (który notabene przyszedł do Wisły za Kasperczaka), Kosowski, a Uche podjął próbę ucieczki do Ajaxu.
Za Kasperczaka pierwszego transferami w Wiśle sterował w Wiśle duet Kapka - Mandziara, z którego stajni kotwiczyli zawodnicy w Wiśle: Kukiełka, Kłos i bodajże Majdan. Kasperczak miał "pole do popisu" w dziedzinie Afryki - stąd jego wynalazki typu "Władzia" czy Bellotte - wynalazki, które nie kosztowały gór pieniędzy.
Kasperczak zaliczył spektakularną wpadkę w postaci Tblisi - ale tutaj bardziej winni moim zdaniem byli piłkarze, którzy całkowicie zlekceważyli rywala po pamiętnych 8-2 i 3-0 z Mistrzem Gruzji...
Smuda nie zaliczał w Europie wpadek ze słabeuszami, udawało mu się eliminować średniaków takich jak prowadzone przez niego polskie kluby, ale w spotkaniach z zespołami górnej półki sukcesów wielkich nie miał - pamiętny mecz z Interem w Mediolanie to praktycznie całkowita przewaga Włochów i szczęście, że skończyło się tylko na 2 bramkach. W rewanżu pamiętny słupek Szymkowiaka......
Owszem wydaje się, że Smuda pozbierał zespół i zaczyna coś tworzyć, ale na razie to jeszcze daleko do ferowania wyroków - wystarczy porażka i remis i zacznie się jebanie dookoła.... Jeżeli zespół utrzyma taką formę i będzie regularnie wygrywał w kolejnych meczach, wtedy uznam, ze jest dobrze....
Pozdrawiam i Panowie po co dowodzić wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocy - każdy z tych trenerów miał swoje plusy i minusy....