raindog napisał(a):

|
Za Maaskanta i Moskala potrafili grać i im się chciało
|
Sorry, ale Moskal poleciał za to, że przeciwko Koronie (i nie tylko, ale to był decydujący występ) nasze "gwiazdy" nawet nie stały tylko leżały jak p*zdy na plaży. Za Moskala naszym gwiazdeczkom odjeb*ło ego i wymyślili, że jak potrafią kilka podań z pierwszej piłki wymienić, to już biegać nie trzeba, a nogi lepiej nie wystawiać, bo jeszcze przeciwnik ośmieli się ich nie uszanować i może być kuku w nóżkę.