Wpadł mi dziś w ręce po raz pierwszy od czasów gimbazy Przegląd Sportowy i powiem tak. Daleki jestem od wszelkiej napinki przez kabel, trochę mnie śmieszy jak kibice Wisły przeżywali grę Legii w LM, jakby co najmniej żydy tam grały. Niektórym się myli hierarchia. Oczywiście życzyłem Legii porażki jak każdy normalny kibic Wisły, bez zbędnego podpalania się. No ale, mimo wszystko propaganda sukcesu uprawiana przez media po porażce jest naprawdę przekomiczna
http://imgur.com/gI9TDsI - tu okładka
