Gwiaździsty napisał(a):

|
Chyba żartujesz, przy stanie 2-0, wynik który ich zadawalał przestawili się obronę i grę z kontry. Kiedy chcieli to 3 podaniami byli pod bramką Legii.Gdyby nie 2-0 po 10 min. to dalej cisneli by Legię jak w pierwszych 10 min.
|
To przechodzenie 3 podaniami pod bramkę Legii jakoś średnio wychodziło im w obu spotkaniach. O ile pierwszy gol w Warszawie padł po w miarę składnej akcji o tyle drugi to zwykły prezent od Legii, a nie efekt naporu Steauy. W to dalsze ciśnięcie zupełnie nie wierzę, bo to nijak nie pasuje mi do przebiegu pierwszego meczu. Nie wierzę, że byliby w stanie tak grać. Mówimy o zespole, który nie potrafił kontrolować meczu i spokojnie dowieźć wygranej grając u siebie.