Jako, że obecnie przebywam 20 km od Warszawy pewnie przez najblizsze 24 godziny bede slyszal glosne syczenie z przeklutego balonu z nazwa "Legia w LM", ktory wszyscy tak chetnie pompowali.
Wszystkim forumowiczom ktorzy tak ochoczo chcieli sciskac kciuki za Legie zycze szybkiej poprawy nastroju przygotujcie sobie spory zapas chusteczek na noc - jakos to bedzie.
Legia w eliminacjach LM wygrala tylko dwa mecze z polamatorami z Walii - na LM nie zasluzyli. Zreszta jakby to wygladalo gdyby w LM grali z cienkim wawrzyniakiem, Emerytem Saganowskim, czy Zyrą.
A jutro wsrod warszawskich pismakow placz, zaskoczenie i biadolenie jak to niewiele brakowalo
