Widać, że Franek Smuda nie próżnuje, a piłkarze chyba też nabierają do niego zaufania. Bo jak tu nie ufać facetowi, który robi wynik ponad stan? Pewnie wszyscy teraz doceniają cieżki okres przygotowawczy u Smudy, który poskutkował tym, że nawet "Gargułka" biega jak 20-latek
