|
Generalnie to był najlepszy mecz Wisły w lidze od ..... chyba pamiętnego 4:0 z Legią za Maaskanta. Wtedy stłamsiliśmy przeciwnika, a w niedzielę wystarczyłoby, że Garguła wykorzystałby jedną z 2 zmarnowanych setek albo Sarki sytuację sam na sam i wynik byłby podobny.
Na dziś jednak mimo niedzielnego zadowolenia nie należy popadać w hurraoptymizm. To jest drużyna składająca się de facto z 13-14 zawodników, przy czym w ofensywie poza tymi, którzy grali w meczu z Amiką nie mamy nikogo - wystarczyło popatrzeć na mizerię poczynań Boguskiego po wejściu na murawę. W przypadku jakiejkolwiek kontuzji czy nawet niedyspozycji Brożka jesteśmy bez napastnika (przypomnę mecz z Górnikiem).
Jednym słowem przy farcie na miarę farta Legii z tegorocznych zmagań pucharowych - bez problemu awansujemy do górnej "8", a może nawet do europejskich pucharów.
PS Co zaś do Stjepanovicia - zwróćmy uwagę, że Wisła w meczu z Amiką grała jedynie jednym pomocnikiem defensywnym - Chrapek jako środkowy grał bliżej pola karnego przeciwnika. Tym samym porównywanie gry Ostoi z grą pary Sobolewski-Wilk, Wilk-Nunez etc. jest niemiarodajne. Ostoja zagrał naprawdę dobre zawody i myślę, że Wilk wcale nie zagrałby lepiej, grając samemu jako defensywny pomocnik.
Ostatnio edytowane przez funkykoval : 27.08.2013 o godz. 08:17.
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|