|
Jeszcze niedawno panowało przekonanie wśród niektórych, że jesteśmy głównym kandydatem do spadku, a bycie mistrzem Krakowa może być misją niemożliwą, a teraz zaczynają pisać o kompromitacji w pucharach.
W Wiśle od kilkunastu miesięcy brakuje dobrej atmosfery wokół klubu. Przyjście Smudy i parę dziwnych sytuacji, które zostały rozdmuchane do niebotycznych rozmiarów (mimo iż na to nie zasługiwały) spowodowały, że modne było opluwanie naszego trenera - za to, że nie jest mistrzem erudycji, czy za to, że nie wyszedł z grupy na Euro (mimo iż było blisko, a jakość gry w trzech spotkaniach nie była gorsza od przeciwników), czy ogólnie za całokształt, w czym Ci wszyscy poszli drogą wytoczoną przez wiadomego dziennikarza, który przyznaje, że kibicuje Legii. Na media wpływu nie mamy, ale jeśli każdy z kibiców zacząłby pozytywniej myśleć o Białej Gwieździe, to z pewnością dobrze wpłynęłoby to na Nasz Klub.
Chociaż to też było widoczne za czasów Kulawika. W rzeczywistości, to nie Smuda, nie Kulawik odpowiadają za obecny stan Wisły.
Prawdą natomiast jest natomiast to, że Smuda mimo wad, które ma jak każdy człowiek jest pośród obecnie pracujących w Ekstraklasie najlepszym trenerem. W przeszłości miał poważne sukcesy i tego nie można mu odbierać. Żadnego innego trenera z Ekstraklasy nie chciałbym w Wiśle (w ostateczności jedynie Nawałka mógłby być, ale on nie ma takiej charyzmy jaką ma Franek). Weźmy takiego Probierza, czy Rumaka - w czym oni są lepsi od Smudy oprócz lepszej oceny w mediach, która jest wynikiem wsparcia przez znajomych dziennikarzy? To dwójka trenerów, która mi się tylko kojarzy z niesłychaną bezczelnością, arogancją, a nie faktycznymi sukcesami.
Żeby krytykować Smudę, trzeba najpierw stworzyć mu takie warunki jakie miał Maaskant, a potem wymagać.
Faktem jest to też, że Wisła po miesiącach cofania się w tył, powoli odzyskuje blask. Widać wreszcie zaangażowanie, którego nie było od bardzo dawna, widać postęp u poszczególnych piłkarzy. Nawet u tak krytykowanych Garguły, Burligi, Bunozy, Miśkiewicza, Chrapka. Nie ma świętych krów (Małecki, Sarki, Chavez). Widać wreszcie, że jest trener, który autentycznie rządzi drużyną.
Mamy z powrotem Brożka, który za niedługo bez dwóch zdań będzie najlepszym napastnikiem w naszej lidze. Z tego trzeba się cieszyć.
Zobaczcie sobie wywiad ze Smudą po meczu z Lechem na Canale+. W tym wywiadzie zobaczyłem faceta, który jest na serio zdeterminowany w dążeniu do odbudowy marki Wisły, który na prawdę przeżywa to co dzieje się z Wisłą, który odzyskuje radość z wykonywania zawodu.
Przede wszystkim, trzeba zaufać Smudzie i stworzyć coraz lepszą atmosferę, a nie cały czas wylewać fale krytyki na Bogu ducha winnych zawodników, którzy jeszcze niedawno byli niepotrzebni w Wiśle, a teraz niby mają nie wiadomo co osiągnąć, żeby niektórych zadowolić.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 26.08.2013 o godz. 23:30.
|