Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23827
Stary 26.08.2013, 20:21
Spór dotyczący prawa do posiadania broni trochę przygasł, więc nie będę go rozgrzebywał. Problem ten należy do jednej kategorii wraz z karą śmierci, prawem do eutanazji, aborcji, czy popieraniem eugeniki. Nie idzie to w parze z żadną wolnością, liberalizmem, czy utylitaryzmem przebłyskującym w większości z tych spraw. We wszystkich tych przypadkach jestem na NIE z trywialnego powodu, którego wytłumaczenie tego jest proste jak drut. To co dla ludzi (nie dla pojedynczych jednostek) jest szkodliwe nie powinno być dla ludzi dozwolone, a na pewno nie w pełnym zakresie. Szanująca się Wielka Brytania nawet nie myśli o powrocie do posiadania broni dla wszystkich, a kara śmierci poza krajami cywilizowanymi (cala Europa i o dziwo Rosja) występuje na półkuli północnej jedynie w USA, Chinach, czy na Białorusi. Doborowe towarzystwo. Na szczęście patrząc na poparcie dla poszczególnych spraw przez Polaków nie ma co liczyć na żadne zmiany w tym zakresie.

Przypadkowo trafiłem na tekst Ikonowicza w Rzepie.
wis.la/pvhbz

Jakże trafnie on określił sytuację na scenie politycznej.
Cytat:
Zamieszanie pojęciowe
Walka z nadmiernym rozwarstwieniem, malejącym udziałem płac w dochodzie narodowym, o większe prawa pracownicze, o prawa socjalne to tradycyjna domena lewicy europejskiej, a patrząc z szerszej perspektywy historycznej, ruchu robotniczego. Większość badanej opinii publicznej wypowiada się za zdecydowanie większą rolą państwa w gospodarce i polityką socjalną. Brak silnej, wiarygodnej lewicy sprawia, że większość tych spraw wypisuje na swych sztandarach Prawo i Sprawiedliwość. W rezultacie lewicowo nastawione społeczeństwo jest namawiane do poparcia lewicowych postulatów prawicowej opozycji, która walczy z prawicowym, neoliberalnym rządem, który oskarża o lewicowość.
W ten sposób powstaje zamieszanie pojęciowe, na którym korzystają ci, którzy nie potrafią podjąć merytorycznej polemiki, czyli rządzący. Zwłaszcza jeśli zważymy, że nazywany przez wszystkich lewicą SLD niespecjalnie ukrywa zamiar zawarcia koalicji rządowej z Platformą Obywatelską po następnych wyborach.
Oskarżenie o faszyzm czy bolszewizm jest związane z podważeniem demokratycznych intencji pomówionego. Tymczasem jest niemal regułą, że ludzie, których Adam Michnik, Jarosław Gugała i inni neoliberalni politrucy oskarżają o skłonność do totalitaryzmu, zgłaszają zwykle postulaty, za którymi opowiada się zdecydowana większość opinii publicznej – opinii, na której głos samozwańczy obrońcy demokracji pozostają głusi jak pień.
PS. Konsumpcja nie będzie tym razem motorem napędowym odbicia się PKB od dna. Produkcja i eksport mogą zrobić różnicę, a konsumpcja włączy się dopiero w momencie, gdy wynagrodzenie znowu zacznie rosnąć, a gospodarka rozkręci się na dobre jak w latach 2004-2008, gdzie poszczególne kwartały notowały powyżej 5% r/r.

sanderuss napisał(a):Wyświetl post
Kolejny co wie lepiej niz reszta, tak? Zdrowy rozsadek ci podpowiada...
Oczywiście, że nie chcę tutaj drugiej hameryki. Jak ktoś chce pobiegać z bronią zachęcam do emigracji do Wujka Sama, gdzie chłopaki z getta wiedzą jak się zabawić klamkami, albo do Izraela, gdzie z mlekiem matki wypijają miłość do karabinów maszynowych.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 26.08.2013 o godz. 20:33.