|
w czarnogórze kozy jebkują więc ostoja, mądra głowa, choć bez cienia dynamiki - poszedł darmo do Krakowa
Bardzo daleko od siebie formacje, przydałby się spajacz / substancja zagęszczająca w środku. Ostoja moze regulować tempo, bo to potrafi, ale do zakładania wysokiego pressu średnio się nadaje. Oczywiście trzeba mu czasu, bo chłop sprawia wrażenie przytłoczonego naszą ligą (fizyczność i agresja, w pacanowie tego nie grali).
Jezeli Smuda wyczaruje z niego zapierdalatora i zaczniemy umiejętnie kontrolować tempo gry (co liga to liga, ale szczebel wyżej takie rozstępy w formacjach karci się bez litości), to pojadę na wyjazd
+500 km stopem. +500, bo jeżeli tego dokona, to szykują się zagraniczne.
Póki co jest polka galopka, dobrze, że wszyscy w formie i bez kontuzji. Jak długo na tym paliwie pojedziemy nie wiem, ale miło się ogląda Wisłę na piątym biegu. Bylebyśmy wiedzieli, jak reagować na zakrętach, bo prędzej czy później przyjdą.
Za wczoraj dziękuję drużynie.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce
|