Blaszczu16 napisał(a):

|
Na grę Stjepanovićia trzeba szerzej spojrzeć. Smuda tylko jego wystawił na defensywnym pomocniku, bo Chrapek i Garguła częściej inicjowali akcje niż skupiali się na rozbijaniu ataków rywala w środku pola. Był taki moment w drugiej połowie, gdzie piłkarze Lecha praktycznie w dziadka grali z Ostoją, bo gość sam musiał walczyć z Hamalainenem, Trałką i Pawłowskim. Oczywiście miał wsparcie innych, ale to nie to samo co kiedyś, jak grali ze sobą dwaj defensywni, np. Sobol z Wilkiem.
|
Rzeczywiście był moment gdzie Stjepanović bezradnie biegał między trzema lechitami. Zaliczył też stratę przed polem karnym kiedy Miśkiewicz wsadził go na minę (pozostali Wiślacy mieli wtedy pretensje właśnie do bramkarza, a nie Macedończyka). Poza tym w moim odczuciu zagrał poprawny mecz. Robił to czego wymaga się od jedynego defensywnego pomocnika w składzie.
Obserwując niektóre zagrania Ostoji do przodu mam wrażenie, że po zaaklimatyzowaniu się i wkomponowaniu w zespół będzie on bardziej pożytecznym w grze kombinacyjnej zawodnikiem od Wilka i Sobolewskiego.