|
Na grę Stjepanovićia trzeba szerzej spojrzeć. Smuda tylko jego wystawił na defensywnym pomocniku, bo Chrapek i Garguła częściej inicjowali akcje niż skupiali się na rozbijaniu ataków rywala w środku pola. Był taki moment w drugiej połowie, gdzie piłkarze Lecha praktycznie w dziadka grali z Ostoją, bo gość sam musiał walczyć z Hamalainenem, Trałką i Pawłowskim. Oczywiście miał wsparcie innych, ale to nie to samo co kiedyś, jak grali ze sobą dwaj defensywni, np. Sobol z Wilkiem.
|