Nie wiem, co powiedzieć, przed meczem spodziewałam się co najwyżej wymęczonego zwycięstwa, a ostatnie o czym bym pomyślała, to że Wisła będzie mieć tyle okazji podbramkowych, optyczną przewagę nad Lechem. Nie wiem, kogo mam wyróżnić, większość zagrała przynajmniej dobry mecz. Na pewno przyczepię się Małeckiego, chciałabym, żeby Patryk grał tak, jak przed wyjazdem do Turcji. Wtedy byłoby naprawdę świetnie.
Kto by pomyślał, że będziemy mieli najmniej straconych bramek w lidze
