thechris napisał(a):

Zgadzam się. W skali pojedyńczego meczu jak najbardziej. Lecz w skali 10 spotkań, połowy rundy czy całego sezonu to piłka nożna nie jest tu wcale taka nieprzewidywalna.
Pojedyncze niespodzianki zdarzają się. Miło byłoby dziś taką zobaczyć Ale faworytem jak dla mnie jest Lech.
|
Kiedyś Wisła takich faworytów to w Krakwoie zazwyczaj rozbijała. Grało się im lepiej z teoretycznie silniejszym zespołem. Masę takich meczów było przy R22.