sanderuss napisał(a):

|
Napisalem o Nowym Jorku bo tam Rudi Gulliani prowadzil opcje "zero tolerancji" ktora przez czesc mediow jest uwazana za sukces mimo ze prawda jest zupelnie inna. Nie mowie o tasakach czy maczetach dla kazdego gimbusa, tylko kazdy po odbyciu zasadniczej sluzby wojskowej powinien miec prawo do posiadania broni palnej. Teraz dzieki naszym kochanym rzadzacym normalny obywatel nie ma jak sie bronic przed milicja czy zlodziejami. A tak jakby bron palna byla dostepna to by sie zastanowili dwa razy zanim zrobili cos glupiego. [...]
|
Chciałbym jedynie delikatnie zwrócić Ci uwagę, że od kilku lat nie istnieje już coś takiego jak zasadnicza służba wojskowa. Fakt rozkładu polskiej armii przez obecnie rządzących to temat rzeka, natomiast kwestia, którą poruszasz czyli rzekome zmniejszenie przestępczości po upowszechnieniu posiadania broni palnej to w moim odczuciu propagandowa mitologia i zwykłe myślenie życzeniowe. Niestety polskie społeczeństwo przez lata panowania komuny stało się pacyfistyczne i zanim zwykły człowiek (zakładając nawet, że znający się na obsłudze broni) sięgnąłby po broń przestępca kilka razy szybciej by jej użył. Nie wspominając już o tym o czym pisali przedmówcy, że w przypadku zwykłych sprzeczek alkoholowych (w stanie kiedy u wielu osób puszczają wszelkie hamulce) zapewne broń palna byłaby wykorzystywana jako argument ostateczny. Tutaj trzeba byłoby najpierw przez kilkadziesiąt lat popracować nad zmianą mentalności Polaków, poprzez stopniowe oswajanie z dostępnością do broni (stopniowe znoszenie barier), przywrócenie poboru w armii bądź chociaż powszechnych szkoleń wojskowych etc. etc.