Yossarian napisał(a):

|
Odkad swiadomie zaczalem chodzic na Wisle ,zawsze panowala tam swiecka tradycja obierania sobie negatywnego bohatera i pozniej notoryczny pojazd po "ulubionym " delikwencie.Jak zaczynalem swa wislacka przygode ulubiencem trybun byl Janusz Nawrocki (bo lysy i w smiesznych butach gral) pozniej niekwestionowanym szwarccharakterem byl "Wujo" Wojtowicz a po nim Lewandowski,Dubicki,Diaz ,Gargula,Bunozaa teraz Chavez.Tradycja kwitnie.
|
Z tego co pamiętam, ofiarą tego typu aktywności był też Ouadja i Brasilia