Dariook napisał(a):

No na to wygląda .
1.Bruggia wydała 700tys na kogoś kto nie miescił sie w zespole w ostateczności pozbyto się go za 80 tys.
2. MAinz podpisał długi kontrakt z graczem po kontuzji kolana, ktory odcina kupony z powodu formy a nie dolegliwości (patrz niżej)
3. Trener mimo problemów z kolanem notorycznie powołuje Diaza na spotkania reprezentacji. Kontuzjowany zawodnik rozgrywa w meczarniach, skakajac na jednej nodze kilka pełnych 90 minutowych spotkań.
Tak, dyletanci i amatorzy.
Szkoda Diaza , jak by nie kolano to pewnie by u Guardioli na lewej flance niczym Carlos brylował.
|
Przyjebales sie do chlopaka jakby ci co najmniej babe wyruchal.Merytorycznych argumentow zadnych.Ach przepraszam -jeden-chude nogi mial.
Asem swiatowej pilki pewnie nie jest i nie bedzie,ale po raz kolejny powtarzam-rozegral udany sezon w bundeslidze,w ktorej zaden z obecnych naszych grajkow i 90 % tych biegajacych po polskich boiskach nie powachalby murawy.
Odkad swiadomie zaczalem chodzic na Wisle ,zawsze panowala tam swiecka tradycja obierania sobie negatywnego bohatera i pozniej notoryczny pojazd po "ulubionym " delikwencie.Jak zaczynalem swa wislacka przygode ulubiencem trybun byl Janusz Nawrocki (bo lysy i w smiesznych butach gral) pozniej niekwestionowanym szwarccharakterem byl "Wujo" Wojtowicz a po nim Lewandowski,Dubicki,Diaz ,Gargula,Bunozaa teraz Chavez.Tradycja kwitnie.Teraz kultywowana w internecie.Prawda jest taka ,ze zaden z wyzej wymienionych grajkow nie byl zdecydowanie gorszy (a czasem nawet lepszy-patrz przyklad Nawrockiego przyszlego reprezentanta Polski)od kolegow z boiska.Ot,po prostu tlum potrzebuje ofiar.