Wyświetl pojedynczy post
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7238
Stary 23.08.2013, 08:39
PhantomRanger napisał(a):Wyświetl post
Orest Lenczyk i jego pamiętny mecz 4:1 z Zaragossą. Wtedy też po 1 meczu nikt nie wierzył, że zdołamy pokonać Hiszpanów a jednak się udało.

Ja będę dalej wierzył, że Śląsk przejdzie i w karnych wyeliminuje Seville pytanie czy analogicznie jak Wisła 13 lat temu też strzeli sobie bramke samobójczą i będą gonić wynik
Dokładnie to samo przyszło mi do głowy po meczu. Z tą różnicą, że Sevilla osiągnęła przewagę dopiero, kiedy czerwień dostał Dudu. Sędzia w sumie nie popełniał błędów, ale kilka razy oszczędził graczy Sevilii, bo już w pierwszej połowie na żółtka zasłużyli Rakitić, który biegnąc obok Paixao jebnął mu z główki i Navarro albo Moreno, który wychodzącego na skrzydle Sobotę wjechał prostymi nogami. W pierwszym przypadku nawet nie gwizdnął (może nie widział) w drugi tylko wolny, gdy już cała Sevilla wróciła.

Słaby mecz zagrał Mila, który notował regularne straty, Plaku za zmarnowaną okazję na 2:0 powinien iść pieszo do Wrocławia (a miał ich 2). Generalnie Śląsk niezły mecz do momentu czerwonej kartki (zasłużonej niestety) później obrona Częstochowy i brak cwaniactwa - wychodzenie do kontr i szybka strata po czym groźnie pod bramką Gikiewicza....

Wobec braku Paixao i innego napastnika Sląsk jest w ciężkiej sytuacji, ale przy ostrym pressingu obrona Sevilli i ich bramkarz to dramat. Śląsk w pierwszych 30 minutach pokazał jak bardzo ta część zespołu Sevilli jest słaba...
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz cytując