|
Co jak co ale ja za młodu nie pamiętam, żeby po osiedlach włóczyły się bandy z tasakami i szczerze powiedziawszy wolałbym żeby tamte czasy wróciły. I nie ma znaczenia że tną się między sobą, bo jak ktoś raz innemu ożeni kosę to kolejnym razem będzie co raz łatwiej i skończy się tym co ostatnio w Łodzi. Więc problem nie jest wyimaginowany. Różnica między PO i PiS jest taka że PO nazwie kibolem i bandytą każdego kto powie na nich złe słowo albo będzie próbował demaskować ich kłamstwa czy upamiętniać polskich bohaterów. PiS taki nie jest.
|