0 22 napisał(a):

To nie jest żadna fałszywa skromność ani asekuracja. Gdyby nie Kuciak to do przerwy byłoby pozamiatane. Potem dobrze weszliśmy w drugą połowe, strzeliliśmy nawet przypadkową bramkę i tamci mentalnie umarli. Pytanie czy trener ich odbuduje. Jeśli tak to dalej na luzie mogą nas pyknąć 2-0 w Warszawie.
Opowieści że to poziom Amiki to jakieś bajki. Ale umniejszaj, umniejszaj - choć z tego co widzę nawet tutaj przyjemniej połowa jest pod wrażeniem.
|
Jesteście bardzo niedaleko awansu, ale wszystko się może zdarzyć