El'kabat napisał(a):

|
Najlepiej jest być wiecznie smutnym sceptykiem.
|
Nie - najlepiej być nabuzowanym gimbusem, który najpierw się napala i stawia poprzeczkę nierealnie wysoko, a po porażce chce zwalniać trenera i zawodników, bo "zawiedli". Najbliższy przykład z przeszłości: zeszłoroczne mecze Pucharu Polski ze Śląskiem, gdzie obiektywnie nie mieliśmy
żadnych argumentów.
Ja liczę na zwycięstwo, ale uczciwie trzeba przyznać, że to Amica jest faworytem. Nie jestem z tego powodu smutny. Ot - życie.
Nie zawsze faworyci wygrywają, ale trzeba pamiętać, że dla Rumaka jest to kolejny mecz o życie. Jeżeli ma jakiś posłuch w drużynie, to Amica zepnie poślady.
Napalajcie się dalej.
Paulo Coelho -

Poziom idzie w górę...