Wydaję mi się, że słabo złapaliście ironię Elefanta
Inna sprawa jest, czy ta ironia jest naprawdę konieczna, podczas gdy wszystko w sumie zaczyna iść w trochę lepszym kierunku, czy to tylko dość rozpaczliwa próba trzymania się swojej opinii, że w tym składzie personalno-trenerskim nie uda się nic osiągnąć
