|
Paweł postąpił tak, jak każdy normalny, postąpiłby na jego miejscu. To oczywiste, że nie będzie teraz, w wieku 17 lat deklarować całkowitego przywiązania do Wisły i chęci pozostania w klubie. Po pierwsze, Wisła traktowałaby go jak Małeckiego i oferowała jeden z najniższych kontraktów, wiedząc, że i tak nigdzie się nie ruszy. A po drugie, zachował sobie w ten sposób możliwość wyboru. Nigdy nie wiadomo, czy w przyszłości nie będzie chciał spróbować sił gdzieś indziej, za granicą. A czy to będzie w styczniu, to zobaczymy. W każdym razie, jego wypowiedź ani trochę mnie nie dziwi ani nie martwi.
|