kamikaze napisał(a):

|
Tylko niestety jego polityka nie ma nic wspólnego z dobrem Polski.
|
widzisz nie jest ta jego (i jego śp. brata) polityka jednoznaczna.
Pomijając skuteczność - deklaratywnie opowiada się za uniezależnieniem od surowcowej/gospodarczej dominacji Rosj /Niemiec ---> postawili na konia, który kiedyś był mustangiem, teraz kuleje (USA) a co za tym idzie z dobrem inwentarza łyknęli pakiet ukraiński, izraelski i gruziński. Przemilczenie Wołynia, odpuszczenie ekshumacji w Jedwabnem to symbole - uznali, że ta część świadomości w niczym nam nie pomoże (a przeszkodzi w geopolityce). Wg mnie do tego prawa nie ma żaden polityk mieniący się Polakiem.
Z drugiej strony, rozruszali świadomość historyczną, próbowali przeciąć ruskie macki,"upolszczyć" służby. Ale służby były silniejsze.
Gospodarczo, paradoksalnie, najbardziej liberalnie działająca ekipa (tu już piszę o poziomie praktyki, nie deklaracji).
Nie ma letko w miejscu, w którym żyjemy. Nic nie jest czarno-białe. Piszę to jako sympatyk RN.