funkykoval napisał(a):

Apropos zaś gen. Rozwadowskiego - do dzisiaj nurtuje mnie pytanie: Dlaczego Endecja w międzywojniu nie ustaliła w końcu czy Bitwa Warszawska to był "Cud nad Wisłą" czy genialny plan Rozwadowskiego?
Bo jedno drugiemu zaprzecza w moim mniemaniu...
|
Pytanie z gatunku "fałszywa dychotomia", które spokojnie mógłbyś zadać samemu Józefowi (zamieniając "genialny plan Rozwadowskiego" na "geniusz marszałka, który kilka dni wcześniej złożył rezygnację z powierzonej mu funkcji [i pojechał na wywczasy do
kochanicy Bobowa]").
Rozwadowskiemu tego pytania nie zadasz, bo wybitność niektórych polityków polegała na wybijaniu konkurentów do wiekopomnej chwały (i budowania swojego kultu nawet w szkolnictwie, pozdro Sławuś Czerwiński!).
To był off-top z przemieszczeniem w czasie
PS. Co do pseudohistoryków to naprawdę takiego gniota jaki popelnił Waldemar Napoleon Konserwatysta Łysiak nt. endecji dawno nie widziałem. Też moja subiektywna opinia. Jednak felietony z przedostatnich stron podszyte dupą nie starczały mu na dostatni żywot
