Dan Petrescu ocenia szanse Legii na awans do fazy grupowej
legia.com napisał(a):
legia.com: W środę Legia zagra ze Steauą Bukareszt w pierwszym spotkaniu fazy play-off Ligi Mistrzów. Co może Pan powiedzieć o mistrzu Rumunii?
Dan Petrescu: Steaua to bardzo silna drużyna, która w ubiegłym sezonie zdominowała rodzimą ligę i pokazała się z dobrej strony w Lidze Europy. Moim zdaniem zespół z Bukaresztu będzie zdecydowanym faworytem tego dwumeczu. Od początku sezonu prezentuje wysoką i równą formę. Ostatnie zwycięstwo nad CFR Cluj musiało zrobić wrażenie. Dawno nie widziałem Legii, więc trudno mi ocenić jej potencjał. Słyszałem, że w ubiegłym sezonie była zdecydowanie najlepsza w Polsce, co potwierdza zdobyty dublet. W środę czeka ją jednak niełatwe zadanie.
W letnim okienku transferowym Steaua straciła swoją największą gwiazdę – Raula Rusescu. Czy odejście napastnika do Sevillii osłabiło siłę mistrza Rumunii?
Steaua nie była drużyną uzależnioną od jednego zawodnika, ponieważ trener dysponuje innymi bardzo mocnymi atutami. Popa, Latolevlici, Bourceanu, Nikolić, Tanase – to tylko niektórzy z nich. Zespół z Bukaresztu potrafi rozgrywać atak pozycyjny, lubi stosować wysoki pressing. Legia musi być przygotowana w środę na olbrzymi wysiłek.
Środowe spotkanie odbędzie się na National Arenie w Bukareszcie.
Moim zdaniem ten obiekt będzie kolejnym atutem Steauy. Piłkarze Legii muszą spodziewać się gorącej atmosfery, ponieważ stadion się wypełni, a kibice z Bukaresztu będą cały czas dopingować swoich zawodników. Wystarczy powiedzieć, że w ubiegłym sezonie przegrały tam m.in. Chelsea i Ajax Amsterdam.
Czy Steaua jest gotowa do gry w Lidze Mistrzów?
Myślę, że tak, co już udowodniła w Lidze Europy. Drużyna była budowana przez kilka lat, oparto ją na najlepszych piłkarza rumuńskich, którzy występują w narodowej reprezentacji. Teraz piłkarze Steauy chcą spróbować sił na najwyższym szczeblu. Moim zdaniem mają jedną z najlepszych drużyn w tej części Europy i mogą sprawić niejedną niespodziankę.
W ostatnich latach kluby rumuńskie regularnie występowały w fazach grupowych Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy. Jaka jest tajemnica tych sukcesów?
Moim zdaniem szkolimy dobrych zawodników, ale nie potrafimy w pełni wykorzystać ich potencjału. Młodzi piłkarze często odchodzą za granicę, co wpływa negatywnie na nasze zespoły. Poza tym brakuje stabilizacji w klubach, o czym świadczą przykłady m.in. Dinama Bukareszt lub Unirei. Nie zachwyca również reprezentacja. Szkoda, ponieważ daleko nam do sukcesów sprzed kilkunastu lat.
Jakie daje Pan szanse Legii w starciu ze Steauą?
Trudno mi operować konkretnymi liczbami, ale uważam, że zespół z Bukaresztu zagra w Lidze Mistrzów.
|
Nasz były trener przepowiada zwycięstwo Steauy i trudno się z nim nie zgodzić. Legionistom zostanie Liga Europejska, czyli obecnie maksimum dla polskich drużyn.
Śląsk też jest na straconej pozycji, wiadomo. Szkoda, bo życzę im jak najlepiej i chętnie obejrzałabym ich mecze w Lidze Europejskiej.