Wyświetl pojedynczy post
Tarann
Senior Member
 
 
Od: 06.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 18.08.2013, 07:13
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):Wyświetl post
ad 1. słowo przeciw słowu. Ja mogę zapytać czy jesteś pewien, czy w Wiśle nie wyglądałby dwa razy lepiej niż w Górniku - tylko po co takie konstrukcje.

ad 2. nie musiałby mieć pierwszego składu dokładnie na takiej samej zasadzie, na jakiej rozgrywał u nas dwa ostatnie. Akurat ani on, ani żaden z naszych trenerów świętej krowy z niego nie robił.
Napiszę więcej, jako jeden z nielicznych trzymał cały czas poziom. Opowieści o walce i zaangażowaniu są urocze, tylko, ze zaangażowany i waleczny powinien być każdy, grający na jego pozycji. Chodzi o to, ze bił na łeb i szyję UroCzarosława.
Jeśli chcesz argumentów proszę bardzo: czytanie gry / obie nogi do kopania / wyczucie tempa akcji, strzał z dystansu, niezły jak na def pomocnika przegląd pola.
Na minus dynamika, którą jednak zręcznie potrafił niwelować właśnie dzięki doświadczeniu, ustawianiu się , grze ciałem.

Odpuszczam całkowicie aspekt mentalny. Nawet pomijając tę stronę, wyjmując Radka z kontekstu - szatni, miejsca i czasu, okoliczności odejścia etc. - bronił się w tym zespole umiejętnościami.
Nie ciągnąc gdybania w nieskończoność, nie widzę powodu do płaczu w żadnym aspekcie. Sobol odszedł bo chciał grać a trener który odpowiada za trudne zadanie zrobienia czegoś z niczego uznał że tak będzie lepiej. Dla Radka skończyło się to bodaj najgłośniejszym i najpiękniejszym pożegnaniem piłkarza w ...historii naszej ligi? A do uczciwie zapracowanej i wywalczonej legendy doszedł wątek męczeński który umieści go na zawsze w czołówce postaci przewijających się w wiślackich rozmowach. Smuda ( nie mam pojęcia dlaczego go odstrzelił ) jest w sytuacji weryfikacji decyzji poprzez grę i wyniki. Jedno i drugie zwyżkuje. Można dać się podpuszczać wesz(L)ackim znafcom ( bo chyba nikt tak glośno nie płacze nad naszymi stratami jak warszawscy dziennikarze) i pluć na swój klub i trenera albo dać już spokój tej historii i skupić się na tym co będzie.
Odpowiedz cytując