Tarann napisał(a):

|
Podałem przykład tej ostatnie bramki w lidze bo po niej fala histerii osiągnęła apogeum a spora grupa sierotek dostała fantastyczny obrazek za oręż. Fakty sa takie że u nas nie pokazywał za wiele ostatnimi czasy poza przywiązaniem. Być może potrzebowal zmiany aby wyzwolić z siebie ostatnie pokłady jakości. Być może Smuda wyświadczył przysługę i jemu i Wiśle.Jesteś pewien że w Wiśle wyglądał by tak samo? Podtrzymuje twierdzenie że Radek nie ma sił na więcej niż pół sezonu, a u nas 1 skład musiałby mieć cały czas
|
ad 1. słowo przeciw słowu. Ja mogę zapytać czy jesteś pewien, czy w Wiśle nie wyglądałby dwa razy lepiej niż w Górniku - tylko po co takie konstrukcje.
ad 2. nie musiałby mieć pierwszego składu dokładnie na takiej samej zasadzie, na jakiej rozgrywał u nas dwa ostatnie. Akurat ani on, ani żaden z naszych trenerów świętej krowy z niego nie robił.
Napiszę więcej, jako jeden z nielicznych trzymał cały czas poziom. Opowieści o walce i zaangażowaniu są urocze, tylko, ze zaangażowany i waleczny powinien być każdy, grający na jego pozycji. Chodzi o to, ze bił na łeb i szyję UroCzarosława.
Jeśli chcesz argumentów proszę bardzo: czytanie gry / obie nogi do kopania / wyczucie tempa akcji, strzał z dystansu, niezły jak na def pomocnika przegląd pola.
Na minus dynamika, którą jednak zręcznie potrafił niwelować właśnie dzięki doświadczeniu, ustawianiu się , grze ciałem.
Odpuszczam całkowicie aspekt mentalny. Nawet pomijając tę stronę, wyjmując Radka z kontekstu - szatni, miejsca i czasu, okoliczności odejścia etc. - bronił się w tym zespole umiejętnościami.