No to Szpila moze znowu odhaczyc Mollo. Gosc w 4 rundzie juz ledwo trzymał sie na nogach ale Szpila dawał mu szanse cały czas uciekajac pod liny i mogło sie skonczyc roznie. Na szczescie w kolejnej rundzie piekny lewy sierpowy az krew trysła i sprawa zalatwiona. Druga walka z Mollo, znowu 2 razy Szpila lezał a i tak wygrał

akurat mnie brzuch rozbolał przed 4 godzina i dzieki temu mogłem walke poogladac
