Dzimi napisał(a):

Nie są to braki w czuciu piłki czy szybkości, ale braki kondycyjne. Jak to stwierdził sam Brożek - po sprincie przez pół boiska musi teraz odpoczywać 40 sekund, żeby być gotowym na kolejny sprint, a normalnie powinno mu to zajmować 10-20 sekund.
Więc lepiej przygotowany Brożek nie będzie lepiej podawał, strzelał, szybciej biegał - tylko będzie mógł biegać szybko trochę częściej. Jako, że akcje ofensywne i tak nie następują co 10 sekund, tylko co jakieś dwie minuty, jego lepsze przygotowanie nie da nam dużo. Ot, lepiej przygotowany Brożek będzie mógł trochę więcej popracować w odbiorze po akcji ofensywnej, częściej będzie się wracał po piłkę, nic więcej...
|
Istanieje też coś takiego jak popularna "forma" , której nie da się logicznie wytłumaczyć . Może poza tym że zawsze jest poparta solidnymi przygotowaniami . Taki Marek Zieńczuk zawsze solidnie się przygotowywał a jednak jeden raz miał swoją ' formę życia ' gdzie każde kopnięcie zamieniało się na bramkę . Brożek jak sam mówił nie grał kilka miechów regularnie w piłkę. Może i główny problem ma z kondycją , ale raczej nie da się ukryć że jest daleki od swojej optymalnej dyspozycji także pod kątem innych aspektów psycho-fizycznych.