BBudowniczy napisał(a):

Kałużny był bardzo dobrym piłkarzem jak na nasze warunki, ale porównywanie go do Iwana czy Sobola to jakieś przegięcie. To nie ten rozmiar kapelusza.
Bardzo dobrze pamiętam jego zaangażowanie w grę w ostatnim półroczu w Wiśle w celu wymuszenia transferu do Energie Cottbus. Nie przypuszczałem wówczas, że po 10 latach ktoś będzie pisał takie peany na jego cześć. Pamiętam też jego sodówkę w okolicy 2001-2002 r.. przed mistrzostwami w Korei i Japonii i znaną w swoim czasie sprawę znecania się nad jakimś juniorem w czasie gry w Zagłębiu.
Czy przynależy gdzieś indziej z takim doświadczeniem....Ja nie kojarzę go jako tytana intelektu,piłkarsko też nie był geniuszem. Jest też dorosłym facetem, nie spotkało go żadne losowe nieszczęście w życiu, to co robi teraz zawdzięcza tylko sobie i swoim wyborom. Nikt mu nie zabrania "robić tyle rzeczy ,które bezpośrednio czy pośrednio są związane z piłką".
|
11 bramek w reprze jak na defensywnego... faktycznie do Iwana nie umywa się <lol> Gimby nie pamiętają jaki był lament jak Radek odchodził, grał u nas na 100% potem lekko być może przebimbał, aby nie dostać kontuzji, ale i tak chylę czoła, więc posta budowniczego traktuję jako stek, żałosnych i bez pojęcia bzdur.
Co do niby skandalu w szatni, plotki mówiły, że dał plaskacza w szatni jakiemuś szczylowi(zaraz przed przyjściem do nas), nigdy nie zostało to wyjaśnione więc nie sądź ekspercie.....
Milan!!! napisał(a):

|
Radek Kałużny...grajek dobry...ale za kontakty z M. z parchów dla mnie jako człowiek to zero....
|
Możesz rozwinąć ten szyfr?