|
Smuda zawalił wpuszczając na boisko Chaveza. Nikt mu do głowy pistoletu nie przystawił, to była jego decyzja. A skutków wejścia Chaveza można się było spodziewać -- piszą to też Ci, którzy powyżej bronią Smudy. Trener miał też inne możliwości np. wstawienie Stolarskiego, albo Burdenskiego, którego przecież sam do klubu sprowadził.
Oczywiście to nie jest żadne usprawiedliwienie dla Chaveza. którego warto by się pozbyć w rozsądny sposób. Tzn. bez skandalu z rozwiązywaniem kontraktu przez PZPN i sprowadzając kogoś zamiast niego, kogoś kto będzie mógł przynajmniej wejść z ławki.
|